Ważne

Nasz adres:
Warszawa, ul. Nalewki 5

Zapraszamy na najbliższe
warsztaty, informacje na:

Jesteśmy na Facebooku

Kontrowersje wokół TSH

Zachęcamy do przeczytania fragmentu artykułu o TSH. Mamy nadzieję, że przyczyni się on do dyskusji na temat stawiania diagnozy i leczenia tylko w oparciu o TSH.
W przypadku zainteresowania całym artykułem - 58 str. wraz z bibliografią, prosimy pisać na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Artykuł jest przetłumaczony i publikowany za zgodą autora - © Pro Medica Media, © Fundacja "JakMotyl"

Kopiując podaj źródło :)


Fundacja „JakMotyl” – choroby autoimmunizacyjne i choroby współistniejące

Tłumaczenie: Małgorzata Wójtowicz na zlecenie „Pro Medica Media”

Konsultacja medyczna tłumaczenia: lek. med. Jadwiga Mandziewska


Argumenty przeciwko leczeniu chorób tarczycy w oparciu o zakres wartości referencyjnych poziomów stężenia TSH i fT4 w osoczu: uzasadnienie zastosowania tyreologii klinicznej

Autor: Henry H. Lindner

Słowa kluczowe: aktywność hormonów tarczycy, choroby tarczycy, niedoczynność tarczycy, utajona nadczynność tarczycy, TSH, hamowanie syntezy TSH, leczenie substytucyjne, lewotyroksyna, T4, trójjodotyronina, T3, zakres wartości referencyjnych

Streszczenie

Bieżąca tendencja wykrywania niedoczynności tarczycy i prowadzenia leczenia na podstawie poziomu stężenia TSH jest nielogiczna i nieefektywna. Tyreologia od 40 lat opiera się na niewłaściwych założeniach. Na funkcjonowanie układu podwzgórzowo-przysadkowego ma wpływ wiele znanych i nieznanych czynników. Wiadomo o nim, iż ulega pogorszeniu wraz z wiekiem. Nie można zakładać, iż stosowana raz dziennie substytucja hormonalna będzie miała identyczny wpływ na poziom stężenia TSH jak ciągłe wydzielanie hormonów tarczycy w organizmie. Nawet, jeżeli można byłoby stwierdzić, że reakcja układu podwzgórzowo-przysadkowego na leczenie u danej osoby jest idealna, nie można by przyjąć tego założenia. Poziom TSH w osoczu jest jedynie miarą reakcji układu podwzgórzowo-przysadkowego na krążące w organizmie hormony tarczycy. Nie pozwala on na określenie poziomu wolnych hormonów tarczycy ani wpływu hormonów tarczycy na organizm. Jest on przydatny jedynie do określenia przyczyny niedoczynności tarczycy, ale nie do jej rozpoznania lub leczenia. Najbardziej wiarygodnym badaniem krwi pozwalającym na określenie poziomu wydzielanych hormonów tarczycy jest oznaczenie poziomów stężenia wolnej T4 (fT4) i wolnej T3 (fT3). Szerokie zakresy wartości referencyjnych badań laboratoryjnych nie są jednak optymalne. Są one zróżnicowane osobniczo i nie można opierać na nich leczenia. Tak, więc zarówno rozpoznanie jak i leczenie niedoczynności tarczycy musi być kliniczne.

 "Prawdziwym wskaźnikiem tego, czy pacjent odczuwa skutki zbyt wysokiego lub zbyt niskiego poziomu hormonów tarczycy nie jest pomiar stężenia hormonów we krwi. Jest nim wpływ, jaki hormony tarczycy wywierają na tkanki obwodowe."[i]

1. Wstęp

  • Zmęczenie
  • Nadmierna potliwość
  • Nietolerancja zimna
  • Obrzęki
  • Pogorszona pamięć, obniżona koncentracja
  • Depresja lub niepokój
  • Bóle i sztywność stawów
  • Przyrost masy ciała, trudności z chudnięciem
  • Suchość skóry
  • Zaparcia, złe trawienie
  • Podwyższony poziom cholesterolu całkowitego i LDL
  • Miażdżyca
  • Karotenemia, żółte zabarwienie skóry
  • Kołatanie serca
  • Bezsenność
  • Obfite miesiączki
Optymalny poziom hormonów tarczycy wraz z jego wpływem na organizm jest kluczowym czynnikiem oddziałującym na jakość życia i zdrowie osób w długim okresie. Hormony tarczycy mają wpływ na masę i aktywność mitochondriów w komórkach[ii],[iii] przez co pobudzają funkcje każdej tkanki oraz narządu w organizmie. Niedobór hormonów tarczycy powoduje zmniejszenie poziomu produkcji i wykorzystania energii. Obniżone tempo przemiany materii powoduje objawy, które mogą być bardzo odmienne u różnych osób. Dlatego też rozpoznanie i leczenie niedoczynności tarczycy jest jedną z kluczowych umiejętności potrzebnych do wykonywania zawodu lekarza.

Przez ostatnie 40 lat stopniowo odchodzono od praktykowania tyreologii klinicznej. Większość praktykujących lekarzy uczona jest teraz, że „normalny” poziom hormonu tyreotropowego (TSH) i/lub poziom wolnej T4 zawierający się w dowolnym miejscu laboratoryjnego zakresu wartości referencyjnych (ZWR) oznacza normalną czynność tarczycy (eutyreozę). Implikuje to, iż poziom hormonów tarczycy i jego skutki dla organizmu są optymalne bądź wystarczające. Jeżeli poziom TSH jest prawidłowy lub nieznacznie podwyższony, lekarze automatycznie ignorują objawy niedoczynności tarczycy. Jeżeli lekarz zdecyduje się jednak na leczenie to, pomimo utrzymywania się objawów przy tej dawce, przepisuje jedynie taką ilość prohormonu lewotyroksyny, która normalizuje poziom TSH. Lekarzy uczy się, że niskie stężenie TSH w osoczu, niezależnie od rzeczywistych poziomów wolnej T4 i wolnej T3 przy zastosowaniu hormonalnej terapii zastępczej oznacza nadczynność tarczycy oraz zbyteczność leczenia, które może spowodować pogorszenie stanu zdrowia. Ten zbiór przekonań i praktyk jest nielogiczny oraz nie odpowiada fizjologii. Chociaż przeprowadzone badania przeczą temu stanowisku, to jednak na niekorzyść pacjentów na całym świecie nadal ono funkcjonuje. Jest to całkowicie niezgodne z tradycyjną zasadą medycyny klinicznej, „lecz człowieka, nie wyniki badań”.

Wydaje się, iż źródeł tyreologii opartej na zakresie wartości referencyjnych TSH oraz T4 należy upatrywać w artykułach opublikowanych przez Evered’a w 1972 i 1973 roku. Stwierdził on w oparciu o badania bardzo małej grupy pacjentów, iż chorzy, którzy byli leczeni na podstawie swoich objawów byli niepotrzebnie poddani terapii. Stwierdził on również, iż osiągnięcie „normalnego” poziomu stężenia TSH powinno być celem terapii lewotyroksyną.[iv],[v] Aby jednak założenia tyreologii opartej na poziomie stężenia TSH były prawidłowe, każde z poniższych twierdzeń musiałoby być prawdziwe:

  1. Funkcjonowanie układu podwzgórzowo-przysadkowego jest zawsze idealne. Wyjątek stanowią rzadkie przypadki osób z rozpoznanymi chorobami anatomicznymi podwzgórza lub przysadki mózgowej.
  2. Reakcja układu podwzgórzowo-przysadkowego oraz wszystkich pozostałych tkanek w organizmie na krążące hormony tarczycy jest identyczna.
  3. Układ podwzgórzowo-przysadkowy reaguje w ten sam sposób na codzienną doustną dawkę hormonu T4, co na ciągłe wydzielanie hormonu w gruczole tarczowym.

Wszystkie trzy założenia są mało prawdopodobne. Wiadomo o nich wręcz, że są fałszywe, co zostanie opisane poniżej.

              Założenia tyreologii opartej na poziomie stężenia TSH opisanej przez Evered’a poddano próbie w badaniu opublikowanym w 1986 roku. Czterech doświadczonych lekarzy z ośrodka akademickiego ustaliło dawkowanie lewotyroksyny u 148 pacjentów z niedoczynnością tarczycy opierając się jedynie o kryteria kliniczne w skali Wayne’a. Lekarze nie znali wyników badań krwi pacjentów. ZWR dla pacjentów z klinicznymi objawami prawidłowej czynności tarczycy (eutyreozy) zawierał się pomiędzy 0,1 a 13,7 mU/L (w porównaniu do przyjętego powszechnie ZWR 0,35 - 5,0 mU/L). ZWR stężenia wolnej T4 (fT4) określony dla celów leczniczych był znacząco szerszy niż zakres laboratoryjny (12 - 36 w porównaniu do 9 - 25pmol/l). Z kolei ZWR stężenia wolnej T3 (fT3) określony dla celów leczniczych był praktycznie identyczny z zakresem laboratoryjnym (3,0 - 8,6 w porównaniu do 2,9 - 8,9pmol/l). TSH okazało się najmniej, zaś fT3 najbardziej dokładną miarą terapii zastępczej. Jednakże w niektórych przypadkach nawet poziom stężenia fT3 nie był użyteczny przy dostosowywaniu dawek. U niektórych pacjentów zaobserwowano wyraźne odchylenia od standardowych zakresów referencyjnych. Autorzy doszli do wniosku, iż „biochemiczne badania funkcji tarczycy pacjentów stosujących substytucję hormonalną T4 mają niewielką, jeśli w ogóle jakąkolwiek, wartość kliniczną”.[vi]

Nigdy nie przedstawiono żadnych możliwych do porównania wyników badań klinicznych, które podważyłyby te ustalenia. Większość danych faktycznie potwierdza wynikające z nich wnioski. Fizjologia absorpcji, metabolizmu, interakcji receptorów i oddziaływania na poziomie molekuł hormonów tarczycy jest oczywiście zbyt złożona, aby sprowadzić całość tyreologii do wyników badań poziomu stężenia TSH i fT4 w osoczu. Z badania Fraser’a wynika również, iż „normalny” poziom TSH i fT4 nie wyklucza niedoczynności tarczycy u nieleczonego pacjenta, który ma objawy tej choroby. Niedoczynność tarczycy musi być diagnozowana i leczona klinicznie. W dalszej części tego artykułu zostanie wykazane, iż paradygmat zakresu wartości referencyjnych TSH i f4 nie spełnia swojej roli. Zostanie również wyjaśnione, dlaczego tak się dzieje i dlaczego terapia substytucyjna powinna obejmować zarówno T4 jak i T3. Leczenie substytucyjne powinno się dostosowywać do efektów klinicznych w oparciu o poziomy wolnej T4 (fT4) i wolnej T3 (fT3). Poziom TSH w rzeczywistości nie ma znaczenia zarówno w rozpoznaniu jak i leczeniu niedoczynności tarczycy. Może on być pomocny w określeniu czy przyczyny niedoczynności bądź nadczynności tarczycy mają pochodzenie pierwotne czy wtórne.

Kontakt i adres sklepu

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
Telefony kontaktowe:
+48 22 635 95 75;
+48 666 513 801;
+48 666 504 196;
Poradniki i badania
www.sklep.hashimoto.pl
Odbiór książek i badań,
w siedzibie ul. Nalewki 5
od poniedziałku do piątku
w godz. 12.00-15.00

Linki - audycja, artykuły
Gościmy

Odwiedza nas 21 gości oraz 0 użytkowników.